Kontrowersje, które narosły wokół korepetycji

Korepetycji udzielają zazwyczaj nauczyciele danego przedmiotu, którego uczą też w szkole. W ten sposób pedagog dorabia sobie do pensji. Działalność tego typu jest często nieopodatkowana, więc dochody mogą być naprawdę spore. Nauczanie tego typu odbywa się w domu ucznia albo nauczyciela. Utarło się, że korepetytor nie uczy prywatne tego ucznia, z którym spotyka się na lekcjach w szkole. Kwestia tego typu lekcji stała się ostatnio obiektem kontrowersji. Otóż zadano sobie trud i próbowano oszacować ile nauczyciel jest w stanie zarobić miesięcznie na korepetycjach. Wynik był szokujący, bowiem okazało się, że może to być nawet kilka tysięcy złotych. Antagoniści uznali, że duża liczba godzin prywatnych lekcji odbywa się kosztem uczniów w szkole. Otóż nauczyciel, który skupia się na przygotowywaniu do korepetycji, nie ma czasu na opracowanie lekcji w szkole. W efekcie uczniowie na tym tracą, bo pedagog nie przykłada się odpowiednio do nauczania w państwowej placówce. Oprócz tego znane są też przypadki, że nauczyciel celowo stawia złe stopnie uczniowi i jasno sugeruje mu lub jego rodzicom korepetycje. Czytaj dalej

Wzrost popularności korepetycji

Ostatnie zmiany w kwestii egzaminów końcowych sprawiły, że wzrosło zapotrzebowanie na korepetycje. Pierwszy oznaki tej tendencji można było zaobserwować wtedy, gdy do egzaminów maturalnych, oraz gimnazjalnych wprowadzono język obcy. Wiadomo, że szkoła, gdzie nauka odbywa się w większych grupach nie jest w stanie przygotować odpowiednio do tego egzaminu. Zwłaszcza jeśli rodzicom zależy, aby ich dziecko perfekcyjnie nauczyło się danego języka obcego. Najpopularniejsze są korepetycje z języka angielskiego i niemieckiego, bowiem te przedmioty są najczęściej wybierane na egzaminach. Od kilku lat dużą popularnością cieszą się korepetycje z matematyki. Wzrost zapotrzebowania wynika stąd, że przedmiot ten od 2010 roku obowiązuje na maturze. Zatem rodzice już od pierwszej klasy szkoły średniej posyłają na dodatkowe lekcje z matematyki. Zalety korepetycji są bezsporne. Widomo, że nauka indywidualna jest bardziej efektywna, Czytaj dalej

Egzaminy przez które musi przejść dziecko

Zdobywanie wiedzy to dopiero początek. Kolejnym etapem jest jej sprawdzenie. Uczeń oswojony jest już ze sprawdzianami na lekcji, które robi nauczyciel, aby sprawdzić stan wiedzy swoich wychowanków. Oprócz tego, uczeń musi przejść przez egzaminy organizowane przez centralne komisje edukacyjne. Ich celem jest ocena stanu wiedzy na danym etapie edukacji. Pierwszym poważnym egzaminem jest test szóstoklasisty. Jego wynik nie decyduje o tym, do jakiego gimnazjum pójdzie uczeń. Kolejny poważny egzamin to test na koniec szkoły gimnazjalnej. Do niedawna składał się z dwóch części: humanistycznej, łączącej wiedzę z języka polskiego i historii oraz matematyczno-przyrodniczej, obejmującej takie przedmioty jak matematyka, fizyka, chemia, geografia i biologia. Od niedawna gimnazjalista musi jeszcze pisać egzamin z wybranego języka obcego. Ma on formę tylko pisemną. Jego wynik jest istotny i decyduje o przyjęciu do szkoły średniej. Trzecim poważnym egzaminem szkolnym jest matura. Pojawia się ona na koniec liceum i technikum. Nie ma jej w zasadniczych szkołach zawodowych. Czytaj dalej

Szkoła miejscem zdobywania wiedzy

Szkoła nie tylko wychowuje młodego człowieka, ale także przekazuje wiedzę. Ważne jest, aby oba te aspekty były ze sobą trwale powiązane. W naszym kraju nauka jest bezpłatna, to znaczy, że finansuje ją budżet państwa. Jednak jeśli policzy się koszt podręczników i innych przyborów, koszty dojazdu i wyżywienie dziecka oraz inne wydatki, to okaże się, że szkoła trochę kosztuje rodziców. Uczeń zdobywa wiedzę z różnych dziedzin. Początkowo uczeń uczy się funkcjonowania w świecie, czyli czytania, pisania oraz liczenia i myślenia abstrakcyjnego. Potem poznaje świat. Najpierw jest to wiedza z bliskiego otoczenia dziecka. Poznaje zasady funkcjonowania w rodzinie, szkole, na ulicy, w sklepie itp. Później dziecko dowiaduje się coraz więcej na temat otaczającej rzeczywistości. Wiedza i umiejętności, które uczeń musi nabyć są coraz bardziej abstrakcyjne i skomplikowane. Wraz z upływem czasu uczeń ma coraz więcej obowiązków. Wzrasta ilość przedmiotów, a tym samym liczba godzin spędzonych w szkole. Przeciążenie dziecka wiedzą jest głównym zarzutem ze strony dzieci i ich rodziców. Czytaj dalej

Schludny wygląd ucznia w szkole

Są osoby, które uważają, że wzrost odsetek ciąż wśród nastolatek wynika nie z barku odpowiedniej edukacji seksualnej, ale z wyzywającego stroju i makijażu w szkole. Obecnie w pełnym make-upie chodzą nawet uczennice szkoły podstawowej. W gimnazjum i w szkole średniej jest to normą. Niektórzy twierdzą, że wyzywający makijaż prowokuje młodych chłopców i rozbudza ich potrzeby seksualne. Tłumaczenie to jest absurdalne, niemniej jednak codzienny makijaż u uczniów jest w wielu placówkach oświatowych źle widziany. Szkoła jest instytucją, w której wymagany jest odpowiedni wygląd. Ważna jest schludność i skromność, dlatego dyrekcja zabrania dziewczynom makijażu. Wiele uczennic buntuje się przeciwko temu zakazowi i nie widzi nic złego malowaniu się do szkoły. Jednak zakaz ten jest dyktowany nie tylko odpowiednim wyglądem, ale także względami dermatologicznymi. Skóra dziesięcio lub jedenastolatki nie jest przygotowana na regularny i pełny makijaż. Może to spowodować poważne problemy z cerą, dlatego lepiej odłożyć malowanie się na późniejszy okres. Czytaj dalej

Domowa edukacja seksualna równie ważna

Jak się okazuje na edukację seksualną w szkole nie zawsze można liczyć, dlatego bardzo ważne jest to, aby rodzice zajęli się tym ważnym aspektem życia. Niektórzy mówią, że o seksie należy rozmawiać z dzieckiem jak najwcześniej. Jest to dosyć nowy i ciągle kontrowersyjny pogląd, więc niekoniecznie trzeba mu ulegać. Natomiast dojrzewanie to jest najlepszy moment na takie rozmowy. Z dziewczynką należy zatem rozmawiać na ten temat, gdy ma ona 11 lat. Pojawienie się miesiączki jest dobrym pretekstem do rozmowy na temat kobiecości, cyklu menstruacyjnego i możliwości zajścia w ciążę. Chłopcy dojrzewają później. Ich popęd seksualny zaczyna się budzić około 16 roku życia, choć obecnie coraz częściej jest to dużo wcześniej. Młodego człowieka należy nauczyć szacunku do dziewczyny oraz wpoić, że seks jest czymś ważnym i decyzję w tej materii trzeba dobrze przemyśleć. Chłopaka należy również nauczyć odpowiedzialności za siebie i partnerkę. Musi on wiedzieć, że podjęcie współżycia wiąże się z pewnymi konsekwencjami. Starsze dziewczynki należy uświadomić odnośnie antykoncepcji. Czytaj dalej

Edukacja seksualna w Kościele Katolickim

Młody człowiek, zwłaszcza uczeń szkoły średniej, który deklaruje się jako wierzący i praktykujący, ma również do czynienia z edukacją seksualną w jej wymiarze katolickim. Z przykazaniami na ten temat spotyka się w kościele oraz na lekcjach religii. Katechizm Kościoła Katolickiego w kwestiach seksualności zabrania seksu przedmałżeńskiego, stosowania nienaturalnych metod antykoncepcji oraz aborcji. Zatem katolicka edukacja seksualna będzie musiała być z konieczności stronnicza. Ksiądz będzie przekonywał do zachowania czystości do ślubu, stosowania, oczywiście już po sakramencie małżeństwa, naturalnych metod planowania rodziny oraz ochrony życia poczętego. Tradycyjne stanowisko Kościoła jest obecnie, zwłaszcza w mediach, obiektem ataków. Wielu liberalnych dziennikarzy i innych osobistości, nie tylko z dziedziny ginekologii, wyśmiewa takie zaściankowe, ich zdaniem, poglądy. Kościół ma trudności z obroną swojego stanowiska i z tego powodu przestaje być autorytetem dla młodego człowieka. Przyczyna tkwi nie w braku argumentów, ale w sposobie ich przekazania. Czytaj dalej

Smutna prawda o edukacji seksualnej w szkole

Na szkołę nałożony jest przez ministerstwo obowiązek edukacji seksualnej. Przedmiot ten ma swoją nazwę: wychowanie do życia w rodzinie, w skrócie WDŻR. Jego celem jest zwiększenie świadomości i wiedzy na temat własnej seksualności, co ma w konsekwencji zminimalizować odsetek młodych dziewcząt w ciąży. Jego nauczaniem może się zająć każdy pedagog, pod warunkiem, że ukończy kurs. Na uczestnictwo w tych zajęciach rodzice muszą wyrazić pisemną zgodę. Tymczasem mimo tego, że WDŻR jest obowiązkowy w szkole już od kilku lat, to liczba ciąż wśród nastolatek rośnie. Przyczyn należy szukać w tym, że szkoły wychowanie do życia w rodzinie traktują po macoszemu. Przedmiot ten zazwyczaj pojawia się na końcu jako ostatnia lekcja, więc uczniowie po prostu nie chodzą. Szkoła nawet przymyka oko na tego typu absencję i czasem delikatnie sugeruje uczniom, żeby ich rodzice nie zgadzali się na WDŻR. Czytaj dalej

Stan świadomości seksualnej współczesnych nastolatków

Trudno to sobie wyobrazić, ale w dobie powszechnego dostępu do informacji wiedza nastolatków na temat seksu jest w opłakanym stanie. Paradoksalnie okazuje się, że Internet zamiast poszerzać fachową wiedzę na ten temat, utwierdza fałszywe stereotypy. Smutnym, ale prawdziwym obrazem wiedzy młodych ludzi na temat seksu są posty na forach internetowych. Ten stosunkowo nowy wynalazek, którym ma służyć wymianie poglądów, tak naprawdę mnoży fałszywe i niesprawdzone informacje. Dotyczy to również seksualności. Według informacji z forum zajść w ciąże można nawet wtedy, gdy dziewczyna wykąpie się w wannie po bracie, ale użyje jego ręcznika. Wpisy obrazują, że wiedza na temat seksu jest znikoma. Młode dziewczyny, nawet te pełnoletnie pytają się, i to całkiem poważnie, czy można zajść w ciążę przez seks analny albo intensywne pieszczoty w ubraniu. Takie wpisy budzą śmiech, ale śmiać się nie ma z czego. Czytaj dalej

Odpowiedzialność za edukację seksualną

Trudno sobie wyobrazić, ale ze swojej seksualności zdają sobie sprawę już małe dzieci. Chociaż rodzice o tym nie wiedzą, to już dawno kontrowersyjny przestał być fakt, że dziecko dotyka się w miejscach intymnych. Młody człowiek poznaje w ten sposób swoje ciało i nie należy go za to karać. Tymczasem wielu rodziców takie zachowanie uważa za naganne albo za grzeszne i karci bardzo dotkliwie dziecko. Niestety takie zachowanie może bardzo źle wpłynąć na późniejszy rozwój seksualny. Już sto lat temu psychoanalityk Zygmunt Freud uznał, że interesowanie się małego dziecka swoją seksualnością jest naturalne i nie należy temu przeszkadzać, bowiem nie jest ono oznaką zboczenia. Współcześni psychologowie podtrzymują to twierdzenie. Jednak im dziecko starsze, tym seksualność w jego życiu staje się coraz ważniejsza i w pewnym momencie trzeba podjąć z dzieckiem rozmowę na ten temat. Czytaj dalej